Straż pożarna z Fluorn-Winzeln przy RUWI

Dziękujemy straży pożarnej z Fluorn-Winzeln

Podczas wieczornych ćwiczeń w czerwcu 2026 roku na nasze podwórze wjechało kilka pojazdów ratowniczych. Węże rozciągnięto po asfalcie, wysunięto drabinę obrotową, ustawiono prądownice. Ochotnicza Straż Pożarna z Fluorn-Winzeln wybrała nasz nowy budynek na miejsce ćwiczeń – komendant Wolfgang Heim przygotował ten wieczór razem z nami. Założony scenariusz: pożar w magazynie.

Pojazdy ratownicze straży pożarnej z Fluorn-Winzeln przed nowym budynkiem „ RUWI ” – w akcji wykorzystano kilka prądownic

Trwa akcja gaśnicza

Rzetelna praca, jasny plan

Tego wieczoru przekonaliśmy się, co naprawdę oznacza bezpieczeństwo w sytuacji kryzysowej. W ciągu kilku minut uruchomiono dopływ wody, każda grupa znała swoje zadanie, a na tablicy dowodzenia widniała informacja, kto w danej chwili gdzie pracuje. W przerwach między czynnościami strażacy wyjaśniali nam, na czym polega organizacja akcji gaśniczej i na co należy zwrócić uwagę w przypadku budynku takiego jak nasz.

RUWI , dowódca akcji straży pożarnej z Fluorn-Winzeln, wyjaśnia przebieg ćwiczeń

Komendant straży pożarnej Wolfgang Heim wyjaśnia nam przebieg akcji

Tama, która wytrzymuje więcej, niż można by się spodziewać

Jak na gminę liczącą około 3 200 mieszkańców, straż posiada własną drabinę obrotową – a to wcale nie jest oczywiste. Występuje ona również w sąsiednich gminach, gdy trzeba przeprowadzić akcję ratowniczą na wysokości. Straż składa się z ponad 40 aktywnych członków, a także z młodzieżowej straży pożarnej i grupy dziecięcej, w której następne pokolenie już się szkoli. Wszyscy działają na zasadzie wolontariatu, poświęcając swój czas poza pracą i życiem rodzinnym. I są na miejscu, gdy jest to naprawdę potrzebne.

Wysunięta drabina obrotowa straży pożarnej z Fluorn-Winzeln nad dachem nowego budynku „ RUWI ”

Drabina obrotowa nad naszym dachem

A potem: spacer, kiełbasa i piwo

Po ćwiczeniu zamieniliśmy się rolami: oprowadziliśmy ekipę po budynku i pokazaliśmy, czym zajmuje się firma „ RUWI ” – od warsztatu po dział administracyjny. Potem rozpaliliśmy grilla.

Co pozostaje

Wdzięczność. Wolontariusze biorą na siebie odpowiedzialność za nasz region – jasno to podkreśliliśmy tego wieczoru. Dziękujemy komendantowi Wolfgangowi Heimowi i całej straży. Takie wieczory są wzruszające.